Etapy leczenia nałogu

Nawet najbardziej troskliwe środowisko nie potrafi zneutralizować wszystkich konsekwencji picia, co nieubłaganie, powoli, prowadzi nałogowca do zastanowienia się, że jednak ma jakiś problem. Można powiedzieć, że alkoholik na tym etapie uznaje, że to wszystko poszło o krok za daleko, to uświadamia mu, że to najwyższa pora by podjąć decyzję o leczeniu. Sęk w tym, że przyczyniło się to do spiętrzenia problemów, od kłopoty ze zdrowiem, nastrojem, stresem, przez relacje innymi ludźmi, aż po kłopoty z karierą. Nie ma jeszcze świadomości jednak tego, że to alkohol jest źródłem problemów, a ich rozwiązaniem. Często słyszy się z ust alkoholika, że pije bo ma problemy. Koncentrując się na poszczególnych trudnościach i doraźnym działaniu alkoholu, nie dostrzega tego, że ta płynna używka jest impulsem do piętrzenia się kłopotów, nie rozwiązując problemów

Największym błędem jest to, że uzależnienie traktuje się nie jako skutek a przyczynę. Takie traktowanie nałogu nie przynosi długofalowej poprawy, ponieważ picie nieustannie powiększa trudności, w rezultacie relacje z otaczającym gronem bliskich pogarszają się, pogłębiają się lęki i stany depresyjne, co w żaden sposób nie wpływa na efekt kuracji. Rozwiązaniem może okazać się, uświadomienie koligacji pomiędzy spożyciem alkoholu, a narastającymi problemami. Jednak zobowiązuje to, do szczerego mówienia o uzależnieniu, co jest swoistym sprawdzianem również dla współuzależnionych. Nie chodzi tu tylko o rodzinę, ale to także temat tabu dla lekarzy rodzinnych, którzy nie są przeszkoleniu w dziedzinie rozpoznania nałogu, nie potrafią rozmawiać z ludźmi którzy borykają z się problemem uzależnienia.

Spośród tych wszystkich problemów, pojawia się też świadomość braku kontroli nad własnym życiem. Osobom uzależnionym często wydaje się, że picie wymknęło się spod kontroli, co jest barierą nie do pokonania. Problem z kontrolą picia, stymuluje alkoholika do podjęcia działań, pozwalających mu odzyskać panowanie nad sobą. Dlatego często decydują się na okazjonalną abstynencję, w okresie np. postu.lub po prostu ograniczają spożycie alkoholu. Takie działanie przynosi zwykle pozytywne efekty które umacniają człowieka w przekonaniu, że jego wolna wola nie jest aż tak słaba jak myślał, co uspokaja chorego. Jest to również sposób motywacyjny, do podjęcia kolejnych kroków. By terapia przebiegła pomyślnie, niezbędna jest zachęta ze strony bliskich, jednak i to nie przyniesie efektów bez samozaparcia uzależnionego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eight − four =